Chiny 2006 Tajlandia 2007 Indie 2008 Nepal 2008 Tunezja 2009 Kambodża 2010 Wietnam 2010 Bruksela 2010 Singapur 2011 Malezja 2011 Polska
  Dziennik STREFA OLI Moje maratony Moja galeria zdjęć Niezbędnik w podróży po Azji Książki podróżnicze/podróżników Gdzieś zasłyszane i zapisane
Tunezja 2009

 

 

 

Dwa tygodnie w Tunezji

 

W tym roku nie miałam możliwości wziąć wcześniej urlopu i co najważniejsze nie mogłam wziąć trzech tygodni, dlatego też udałam się gdzieś bliżej i tylko na dwa tygodnie  - wybrałam  Tunezję. Dlaczego? Hmm... bo lubię tutejsze jedzenie, owoce, klimat, ludzi i urocze miasteczka...

 

 Tunezja jest blisko i darzę ją ogromnym sentymentem po odwiedzinach kilka lat wcześniej.

 

Tym razem nie przeszkadzało mi nawet to, że jest czas ramadanu. A co się z tym wiąże? – nie poznałam swojskich, typowych smaków w różnych restauracyjkach i/lub ukrytych barach.

 

Jaka jest moja Tunezja?

Okazało się, że wbrew pozorom i mojemu nastawieniu - jest to bardzo czysty i piękny kraj. Ma przepiękną architekturę, czyste plaże, kolorowe bazary, niespotykane magiczne kafejki i herbaciarnie, zachwycające muzea, a także przemiłych mieszkańców, którzy już nie są tak natarczywi, jak dawniej. Oczywiście, jeżeli ktoś po raz pierwszy jest w Tunezji i wcześniej nigdzie nie był jest wstrząśnięty tzw. „naciąganiem”, ale to nie jest naciąganie – zapraszam do Indii.

 

Tunezja na zdjęciach z różnej perspektywy
GALERIA ZDJĘĆ: Tunezja, tu: Mahdia
 
Muzeum Bardo w Tunisie
GALERIA ZDJĘĆ: Muzeum Bardo w Tunisie
 

 

W Tunezji zachwyciłam się drzwiami wejściowymi do domów, charakterystycznymi małymi domkami i malutkimi uliczkami wokół nich oraz hałaśliwymi kolorowymi bazarami, która zawsze mnie przyciągają.

 

 

Ulice, uliczki i suki w Tunezji
GALERIA ZDJĘĆ: Ulice, uliczki i suki w Tunezji, tu: Sousse - Meczet widziany z wieży Ribatu
 

 

Stare Medyny i zabytki, zdobyły moje serce najpierwej. Tam także, jak w innych krajach należy wziąć plecak, do niego wodę i włóczyć się godzinami i dniami po miastach i różnych w nich miejscach. Wówczas dopiero człowiek kosztuje tej niecodziennej dla nas atmosfery.

Szkoda tylko, że tam biały człowiek w dalszym ciągu wzbudza jeszcze tak ogromną ciekawość. To bywa czasami krępująceJ, choć już powinnam się do tego przyzwyczaić.

 

 

Drzwi wejściowe do domów w Tunezji
GALERIA ZDJĘĆ: Drzwi wejściowe do domów w Tunezji
 

 

W Tunezji odwiedziłam Sousse, Monastir, Tunis, El Jam, Mahdie i Kairuan. Zwykle podróżowałam głównie miejscowymi autobusami i busami. Pociągów nie polecam, bo są bardzo wolne.

 

El Jem - amfiteatr
GALERIA ZDJĘĆ: El Jem - amfiteatr
 

 

Mahdia urzekła mnie swoim klimatem, spokojem, kolorami, naturalnością i brakiem turystów...

 

 

Keiruan jest bardzo religijny. Poniżej ja, a w tle najstarszy Meczet w Tunezji i jedyny, do którego mogą wejść kobiety.

 

 

Sousse to miasto, w którym chce się włóczyć po uliczkach, sklepach i różnych zakamarkach. Ma w sobie niesamowity urok, chętnie tu się robi zakupy i zazwyczaj chce się do niego jeszcze wrócić... Jeden mały minusek dla tego miejsca to liczba krzyczących turystów. Aczkolwiek to miasto żyje dzięki turystom i dobrze, że sobie z tym tak świetnie radzi. Jednakże, gdy się trochę postara, można także zwiedzić inną części miasta, gdzie nie ma tak wielu przybyszów z innych zakątków świata. Polecam malutkie i słodziutkie suki (tj. uliczki), Ribat, Kasbę i oczywiście Medynę w całej okazałości.

 

Mapka Tunezji z moimi miejscami:)

 

 


Pokaż Tunezja na większej mapie

 

kontakt: podroze@kamilamorawska.pl

 

________________________________________________________________________________________
:)


Piękne zdjęcia! Kolory wręcz prozakowe...:)
Miło,że ktoś widzi TAKĄ Tunezję, a nie tyko plaże, plaże, plaże i ludzi jak szprotki na patelni.

Królowa
2011-02-28 14:58
________________________________________________________________________________________
coś

dla mni bomba, więcej zdjęć!

ola
2010-01-12 21:44
_______________________________________________________


 

 

Projekt MaWi 2009