Chiny 2006 Tajlandia 2007 Indie 2008 Nepal 2008 Tunezja 2009 Kambodża 2010 Wietnam 2010 Bruksela 2010 Singapur 2011 Malezja 2011 Polska
  Dziennik STREFA OLI Moje maratony Moja galeria zdjęć Niezbędnik w podróży po Azji Książki podróżnicze/podróżników Gdzieś zasłyszane i zapisane
Wiersze Oli
Wracając dzisiaj do Warszawy,
czułam ponownie majestat boskiej rzeki Bug.
 
Przekraczając ją
w miodzie zachodzącego słońca,
zwolniłam,
otworzyłam wszystkie okna w aucie,
i wdychając lepko-orzeźwiające powietrze
oddałam
swoją skórę
dotykowi
miliona tchnień
zamkniętych w drobinkach tlenu
rozpryśniętych na granicy mojego ciała
wprost znad rzeki
 
misterium bycia tej jednej chwili
uchwycone w jednym zachodzie słońca
w piętnastu sekundach
lotu
nad poziomem morza
pod poziomem chmur
 
Ola Morawska
maj 2011
________________________________________________________________________________________
odpowiedź :-)

czyżby to była miłość z okolic Buga?
serdecznie pozdrawiam

Ola
2011-07-21 20:09
________________________________________________________________________________________
Refleksyjno dekadencki wiersz- miły

Bardzo głęboki tekst.
Podczas rozmyśleń wracam do niespełnionej miłości.


nikt taki
2011-07-15 23:28
_______________________________________________________


 

 

Projekt MaWi 2009